Co na odporność, czyli o suplementach diety witaminowo-mineralnych

Po nadejściu jesieni, jak nie my zaczniemy myśleć o wzmocnieniu odporności naszego organizmu, to skutecznie przypomną nam o tym reklamy różnych preparatów witaminowo – mineralnych. W aptekach i przychodniach wyłożone są dodatkowo wszędzie, mniej lub bardziej kolorowe ulotki informacyjne. Czy warto przyjmować suplementy, do których nakłaniają nas ich producenci i czy są one bezpieczne?

Zanim sięgniemy po suplement, sporządźmy przybliżony bilans substancji odżywczych, witamin i minerałów. Inne zapotrzebowanie mają dzieci, inne dorośli, jeszcze inne – kobiety ciężarne i osoby o organizmach wyniszczonych chorobami. Różnie się też odżywiamy, przez co przyjmujemy różne ilości składników odżywczych z pokarmu. Co się natomiast znajduje w suplementach?

Ile czego w suplementach?

W skład najpopularniejszych suplementów wchodzą głównie: rutyna, witamina C, cynk, selen i wapń. Rutyna uelastycznia i uszczelnia naczynia krwionośne i oczyszcza organizm z wolnych rodników, osłabiających odporność. Witamina C stymuluje działanie rutyny i jest silnym antyoksydantem. Dzienne zapotrzebowanie na nią wynosi dla dorosłych 40-60 mg, dla dzieci 25-35 mg. Cynk zapewnia żywotność komórek organizmu poprzez pobudzanie pracy enzymów syntetyzujących białka. Zwiększa poziom limfocytów T w układzie odpornościowym. Dawka dzienna dla dorosłych to 15 mg, dla dzieci – 7 mg. Selen wpływa na wzrost poziomu przeciwciał, potrzebujemy go: dorośli – 70 mcg, dzieci – 30 mcg. Wapń jest budulcem kości i zębów, reguluje kurczliwość serca, wspomaga przewodzenie bodźców w układzie nerwowym. Dorośli potrzebują go 800 mg na dobę, dzieci – 600 mg.

„Tłuste” witaminy i kwasy

Osobnymi preparatami suplementacyjnymi są te, które zawierają witaminy rozpuszczalne w tłuszczu i kwasy Omega-3 i Omega-6. Dobowe zapotrzebowanie na kwasy Omega-3 dla dorosłych i dzieci od 12. roku życia wynosi 1 – 1,5 grama, dla młodszych – 0,5 – 0,6 grama. Kwasów Omega-6, trzy- lub czterokrotnie mniej. Nasz organizm ich nie wytwarza i muszą być dostarczone z zewnątrz. Zwłaszcza kwasy Omega-3 mają niemal zbawienny wpływ na nasze zdrowie – silnie stymulują układ immunologiczny, obniżają ciśnienie krwi, podwyższają poziom „dobrego” cholesterolu.

Witamina A chroni przed bakteriami, a potrzebujemy jej 800 – 1000 µg na dobę. Witamina D jest katalizatorem wapnia w organizmie, a jej zalecana dawka to 5 µg na dobę. Witamina E osłania inne witaminy, tłuszcze i enzymy, a jej zalecane dobowe spożycie to 12 mg. Zarówno witaminy A, D i E jak i kwasy Omega-3 znajdują się w tranie. Dla nielubiących zapachu i smaku tranu, dostępne są oczywiście w aptekach specjalne kapsułki.
Jak więc widać na powyższych przykładach, nie ma uzasadnionej przyczyny, aby obawiać się przyjmowania tego typu preparatów witaminowo-mineralnych. Są one całkowicie bezpieczne, pod warunkiem, że są stosowane zgodnie z zaleceniami, zawartymi na ulotce informacyjnej.

Suplement a naturalne składniki

Suplementy mogą również dostarczać nam pewnych związków, których nie bardzo możemy przyjmować w ich naturalnej postaci, bo narażamy się wówczas na wiele krępujących sytuacji. Mowa tutaj przede wszystkim o allicynie. Jest to związek siarki, którego spore ilości zawiera czosnek. To właśnie allicyna odpowiada za specyficzny i trudno usuwalny zapach tego wartościowego dla naszego zdrowia warzywa. Zaletą allicyny jest jej silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i wzmacniające odporność. Obecnie można nabyć wiele suplementów zawierających ten cenny związek, dzięki czemu nie musimy narażać otoczenia na wdychanie nieprzyjemnej woni, nie tylko z ust, ale i z całej powierzchni skóry. Stosujemy zgodnie ze wskazaniami na ulotce, podobnie zresztą jak inne suplementy.

Źródło: www.drnowosielska.pl

You may also like...